poniedziałek, 7 stycznia 2008

Podsumowanie - Brasil

Zaskoczyly nas negatywnie ceny podrozowania w tym kraju. Przewodnik majacy dane z roku 2006 przedstawial ceny 2 razy mniejsze. Podroz autobusem jest rzeczywiscie droga i jesli bysmy lepiej zaplanowali nasza podroz wczesniej to za podobna cene moglibysmy latac samolotami na naszej trasie. Firmy autobusowe musza placic ogromne podatki dla panstwa, ktore ustala wysokosc oplat za przejazd. Za odcinek 750km do miasta B z miasta A i nastepnie przejazd z miasta B do C, jest taka sama jak z miasta A do C. Najbardziej znane firmy, ktore jezdza w regionie po ktorym sie poruszalismy to Pluma i Catarinense (http://www.catarinense.net/). Autobusy dziela sie na convencional (najtansze), executivo (wiekszy odstep miedzy siedzeniami), semi-leito i leito (po 3 siedzenia w rzedzie).
No a po czym poznac turyste np. w Rio? A no po tym, ze chodzi w sandalach, gdyz praktycznie wszyscy miejscowi chodza w japonkach, ktore sa hitem nr 1 w calej Brazylii.
Kazdy ostrzegal nas przed Rio. Na szczescie nic nam sie nie stalo, ale wlasnie to miasto jest cudowne. Nie udalo nam sie zobaczyc wielu rzeczy, a to co zobaczylismy i przezylismy oceniam na 5 i pol (od 1-10).

Brak komentarzy: