sobota, 26 stycznia 2008

Nazca - Peru

Jestem tu po to,by zobaczyc slynne,owiane tajemnica,zagadka,ktorej do konca nikt nie potrafi wyjasnic linie Nazca. Sa dwa sposoby,by je zobaczyc. Pierwszy to opcja ekonomiczna: bierze sie taxi z centrum i za 15soli tam i z 15minutowym czekaniem plus powrot oglada sie z platformy widokowej 2 figury (pytac o mirador). Jednak kazdy, kto byl tu wie, ze nie jest to najlepszy sposob.Drugim sposobem na ktory i ja chce sie zdecydowac to przelot awionetka. Troche kiedys bylem temu przeciwny,ale w koncu warto o zrobic z pokladu samolotu.
Mijam po drodze jadac autobusem lotnisko i jest juz za pozno, by powiedziec kierowcy, by sie zatrzymal, wiec dojezdzam do centrum.Mozna kupic wycieczke w jednej z wielu agencji, ja jednak majac informacje,ze przy wysiadaniu w Nazca jest sie wrecz atakowanym przez naganiaczy, szybku pewnym krokiem umykam na ulice, skad lapie popularne tu Tico-taxi i za 2sole dojezdzam na lotnisko-bo gdziez moze byc latwiej niz zlapac samolot bezposrednio na lotnisku. Ceny przez agencje to koszt 45-50$, tu moze sie uda taniej.
Ide do pierwszej lepszej firmy przewozowej (aeroica, http://www.aeroica.net/), do wnetrza ktorej wchodzi tlum kitajcow. Jestem sam, as amolot z tego co wiem ma conajmniej miejsc 3,wiec moze mnie dokoptuja gdzies. Zaczynam gadac z jakims kierownikiem i dochodzi do ceny, ktora akceptuje: 40$ bez oplaty lotniskowej (wynosi 10soli) i mam siedziec kolo piota, ktory ma pokazac 13figur (a wiec ponoc wiecej niz inni pokazuja-tak,ten sam bajer jak zawsze). Mozna to zalatwic za 35$, jak sie pozniej dowiedzialem, ale trzeba byc w wiekszej grupie. Dookoptowywuja mnie do 4 Australijczykow i razem z pilotem jest nas 5 osob. Siedzac w samolocie tak sobie pomyslalme, co bedzie jak zacznie mocno bujac? Fakt, nic nie jadlem, by nie zwracac czegos, alenajbardziej obawiam sie malego leku wysokosci.
Silniki odpalily i startujemy.Przy pierwszym wiekszym zakrecie wciska mnie do fotela i strach ze wzgledu na wysokosc mija po pierwszych 5 minutach.Lot trwa 29minut i rzeczywiscie: linie z lotu ptaka wygladaja niesamowicie.Chociaz z poczatku ciezko je zauwazyc, jednak pilot raz to z jednej strony, raz z drugiej leci nad nimi. W sumie jestem zadowolony-bardziej chyba z lotu niz samych linii. No ale rzeczywiscie,ogladamy te 13 figur, z ktorych najbardziej zapamietuje pajaka,kondora i alcatraz. Czemu te linie istnieja? Ktos kiedys powiedzial, ze mial to byc kalendarz,ktos inny mowil, ze dawne cywilizaje juz kiedys lataly m.in.balonem i zrobily se cos takiego. Jakas tam prawda jest.
Oprocz tych linii w okolicach Nazca mozna zobaczyc cmentarz Chauchilla, do ktorego mozna dojechac taxi za 40soli (wstep 5soli) tam i z powrotem lub kupic wycieczke za 30soli (wstep wliczony,oglada sie tez cos innego). Po relacji Mariusza,ktory to widzial 2 miesiace wczesniej, rezygnuje z ogladania tegoz cmentarza i wracam taxi do centrum i od razu wsiadam w autobus firmy Soyua za 8soli do Ica (2 i pol godz, 140km).

Brak komentarzy: