środa, 19 grudnia 2007

Podsumowanie - Bolivia



Bylem w Bolwii ponad 3 tyg. Jest to dosyc tani kraj, jak to przystalo na kraj socjalistyczny jest pelen absurdow. O paru z nich pisalem wczesniej. W Concepciôn jeden z ksiezy pokazal nam jak wygladaja w tym kraju dowody osobiste. Prawie as podobne do naszych, ale zdjecia as pó prostu rewelacyjne. W kazdym z dokumentow, kazdy ma zdjecie wraz zé swoim numerem identyfikacyjnym, ktory trzyma na zdjeciu pod glowa. Zdjecie to bardziej przedstwaia osobe z kryminalu niz zwyklego obywatela.
Policja jest tu bardzo przekupna. Nie ma jej zbyt wiele na ulicach, nie liczac La Paz. Czasami wynika to tez z tego, z epo prostu policja sie boi wychodzic na ulice. Jest tu wiele aut przywiezionych z Japonii, wlasciwie 90%. Wszystkie musza byc przerobione, ale czasami smiesznie to wyglada, bop o lewej stronie jest kierownica, a po prawej, tam gdzie siedzi pasazer, jest deska rozdzielcza z licznikami. Sa to w wiekszosci Toyoty.
Spoleczenstwo kraju jest podzielone : na ludzi z gor (proprezydenka czesc) i spoleczenstwo z lasu (antyprezydencka). Glownym centrum w ostatnich tygodzniach tych drugich stalo sie Sucre i przede wszystkim Santa Cruz. Trudno powiedziec, co zrobi obecny prezydent w zwiazku z zaistniala sytuacja. Doszlo juz przeciez do zamieszek w Sucre. Caly ten kryzys zaczyna odbijac sie w zyciu spoleczenstwa. Na niektorych np. stacjach zaczyna brakowac benzyny i czasami nie ma jej przez 2-3 dni, a jak sie pojawi to zaraz ustawiaja sie dlugie kolejki.
Zwiedzilem duza czesc tego kraju, ale nie zobaczylem Parku Narodowego Madidi (tego troche zaluje), gdzie mozna ogladac dzungle i duzo dzikiego ptactwa, Parku Narodowego Noel Kampff Mercado, ktory jest jak wynika z relacji miejscowych ludzi duzo lepszy niz Madidi, Parku Ambatô (tego nie zaluje), Tupizy, Tarijy (2 miast ponoc ladnie polozonych) oraz nie zjechalem na rowerze po Najbardziej Niebezpiecznej Drodze Swiata z La Paz do Coroico. Oceniam Boliwie na 6 (w skali 1-10).

Brak komentarzy: